lubię manchester, lubię grime, lubię duby [wyspiarnia, fajna rzecz] lubię oglądać skins. lubię przechodzić obok buka i z nudów wygrać trzy stówki, lubię muzykę, płyty i kadzidła, lubię też mój gang i duchovnego w californication, podoba mi się tez picie soków i zdrowa żywność, lubię się napić goudy i dobrze zabawić a KAROLE gliwicką lubię najbardziej. mam ładne życie, cześć.
edit: po znachorsku leczę rękę, boli, szczypie ale jestem hard. dzisiaj w kaplicy nie odpierdalałem tej całej szopki, nie będę się przecież wygłupiał więc jestem antychrystem w rodzinie [siema napoleon!], dzięki. a później się skułem, się wie, polska.
myślałem że opcja zobaczenia `the scratch` istnieje tylko poprzez download [raz widziałem na dwójce ale to dawno i nieprawda] a tu taka niespodzianka, na yt znalazłem CAŁY dokument FIL YT!. na prawdę polecam bo piękna rzec a od 54:40 to istna magia, śnie o tym miejscu co najmniej raz w tyg.
poskładało mnie dzisiaj, w 2005 mieszkałem w norwegii w pewnym domu, duży dom, 3 piętra i każde piętro jakaś tam ekipa miała, my mieliśmy poddasze, ogólnie super to wspominam, na prawdę. włączam tvn24 a tu jakaś chupa się jara i myślę `kamil, bez kitu!`, niby nic, dzwonili bo tam numer domowy był wpisany w księgach w sprawie identyfikacji czy coś ale CHYBA już tam kompletnie inni ludzie mieszkali ale szok, można sobie różne rzeczy pomyśleć.